Translate

sobota, 6 czerwca 2020

Lista zakupów Człowieka

Kilogram ziemniaków
I dwa bochenki chleba, żelki.
I jakieś słodsze owoce,
I chipsy orzechowe, których 
Nikt nie lubi, na przecenie.
...

To stara lista zakupów 
Skitrana jeszcze w prawej 
Kieszeni pamiątkowej marynarki.
Aktualna tuż przed oddelegowaniem
Mnie jako reprezentanta ludzkości
W gwiazdy.
Może dlatego zapomniałem wyrzucić...
...

"Potrzeby duchowe,
Wyższe ideały,
Poezja,
Honor..."

Chipsy i żelki podjadam
Z lewej, ukrytej, zapinanej
Na suwak kieszeni.
Dopiero niedawno ją odkryłem.

piątek, 5 czerwca 2020

Tym, co oddadzą strzał

Statek kosmiczny-
To ludzie dzielący się skarpetkami-
Ci zostali wysłani w kosmos.
Ci będą naszą wizytówką,
Naszą opoką
I spiżowym pomnikiem.
...

Ja nie załapałem się 
Ani na nagrodę pocieszenia
I zabawkowy rewolwer na wodę.
Uznano mnie za zbyt wstydliwego.
To jedno,
Drugie, że zapomniałem to,
Co potrzeba, raz- uprać, dwa- zaszyć.

Duży pokój babci

Dwie kochające się twarze,
Cztery kochające się ręce,
Znowu cztery nogi
I ponownie dwie pary oczu...
Idą zakochane w deszczu
O zmierzchu...
...

Ja, ukryty w dużym pokoju,
Oblizując się, podglądam 
To wszystko przez chińską
Lornetkę od babci z odpustu.
Lornetkę o żółtych, więc słabych,
I zamglonych już szkłach.
...

Z początku widzę detale,
A może i kolor oczu...,
Zaraz zlewają się one z żółcią
Raz szkieł, raz słońca, 
Raz ich obu naraz,
By w końcu ostatecznie pociemnieć,
Zniknąć, zostawiając głodnym 
Oczom dwie zlewające się
Czarne sylwetki.

czwartek, 4 czerwca 2020

Bajkopisarz

Tuż przed nowym rokiem,
Przed ostatnią kartką z kalendarza
I przed noworocznym śniegiem,
Staruszek odmawia
Różaniec z Matką Boską.
Kiedy jeszcze inny porównuje z nią kolekcję
Znaczków,
Z trzecim łowi ryby o zmierzchu...
...

To pewnie nieprawda.
Wyrywam kolejną kartkę z kalendarza-
Szybko, po cichu, w ukryciu
Przed, wpatrzonym od kilku dni 
W dogasający piec, dziadkiem...
...

Oby i mi na starość ktoś inny aktualizował
Kalendarz.

Nieśmiertelniki

Nie znają mnie-
Nie będą za mną płakać ludzie.
Ani za mymi butami,
Ani za czarnym parasolem
Pod płaszczem.
Ani za płaszczem pod czarnym parasolem.
...

Moje imię będzie tułać się
Samotne, jak samotne mogą
Być ostatnie dni staruszka bez rodziny.
I kiedy już wszyscy mają dość
Pomagać mu w życiu.
...

Kiedy będę wyczekiwać 
Pamięci Boga, 
Miejcie nadzieję, że rozpozna mnie
Po niedojedzonej uschniętej kromce,
Po odłożonej na chwilę gazecie
I po tym też, że nie było mnie dzisiaj
W osiedlowym sklepiku.

Koncert życzeń

Życie- moja i twoja,
I pani z naprzeciwka 
Własna spadająca gwiazda.
Życie- piękny domek
Z wytrzymałych kart.
Lody z frytkami.
Moja i twoja pełna siatka na motyle.
I pełna siatka na motyle pani z naprzeciwka.
...

Życie- garnitur 
I sukienka w deszczu,
I nowe buty, i pomarańcze
Najlepsze na święta...
...

Życie- na pełen etat, dostałem
Mój pierwszy samochód.
I dostałem domek, i własne drzewo.
I syna dostałem, i psa, i poklepanie po głowie.

Życie jak z obrazka, życie jak życie,
Życie po życiu.

Halloween

A co, a co, jeśli po śmierci,
Po śmierci zbudzę się w swym własnym,
Wynajmowanym domu?
I nie będę wiedzieć?
...

Zbudzę się przed budzikiem,
Zbudzę się jak zwykle.
Zapomnę umyć zębów,
Zapomnę jak zwykle.
...

A co, a co, jeśli potem spojrzę,
Spojrzę na zegarek dziadka,
Co zawsze nie chodził, jak zwykle,
I pobiegnę spóźniony do pracy...-
Spóźniony, spóźniony jak zwykle?