Translate

czwartek, 8 stycznia 2026

Balon

Pokój ma, dwie kuchnie, łazienkę i salon.
A latarnie wokół świecą, gdy mój Balon
Wznosi się ku ptakom, niby strzelon z procy,
Tak Balon mój niesie pęd przed oko nocy.

Krętą drogą lecąc przez wiatrów ustępy,
Jakoby przez góry, tak Balon zaklęty
Pędzi, niby rumak w dal nieustraszony
Kursem pstrym, co tyczą po niebie lampiony

Należne niebiosom. Błękitne obłoki
Przez granat się ścięły w fioletów otoki.
I nim go dostrzeże kto, nimże sam zaśnie,
Minie zimę z latem, noc ze dniem... 
I zgaśnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz