Translate

piątek, 3 kwietnia 2020

Osnowa

Nie wiem, co będzie.
Ale zaczekaj, jeszcze nie zamykaj, proszę, oczu na zachód.
Ja jeszcze patrzę, widzę, że niknie...,
Jak niknie wraz z nim zmęczone słońce.
Słyszę, jak cichną ptaki...
Ale, patrz, proszę, póki mamy chwilę.
...

Bo kolejne mrugnięcie może
Dłużyć się w nieskończoność.

Wolność

-Nigdy nie pokazano mi,
Jak wygląda wolność.
-I dlatego możesz ustalać
Jej granice.

czwartek, 2 kwietnia 2020

Pielgrzym

W blasku słońca
I rodzących się zeń cieni,
Bądź dla siebie jako góra
Nieodkryty. Poddany bądź
Jako poddana jest trawa.

Podróż

Będzie czas, gdy
Znikną ptaki za gasnącym horyzontem.
Patrz wtedy w niebo
I wspomnij ten piękny, cichy czas.

Wstań i idź,
I, proszę, odnajdź go w sobie.

Bo świat ogarnie mrok, jaki zrodzić się
Może z ludzkich, strapionych serc,
Niby zachód niknący nam dziś przed
Oczyma...

Droga

Gdy przyciemniło świat
Niknące słońce,
On stał, a w oku jego
Niknęły kolejne budowle.
...

Zapalili lampy...
...

On w dal poszedł drogą
Pełną krzyży tam, gdzie
Kiedyś miało wzejść światło.

środa, 1 kwietnia 2020

Rozmowa

"Boję się", powiedziałem.
Boję się być sam w świątyni.
Chciałbym porozmawiać z Bogiem.
...

"Boję się", powiedziałem.
Zbiegli się przyjaciele.
Rozmawiamy...,
A ja czułem, że księżyc zamienia się
W wiecznym tańcu ze słońcem.

Odejście

Niebo ściemniło się nad naszą
Świątynią...
I wzeszły gwiazdy.
...

Chodź, zobaczmy, co jest wieczne.
Chodź, zobaczmy,
Jaki otrzymałeś widok.
Śpiewajmy!
...

Nie bój się patrzeć w dal,
Gdy ucichną głosy...
Nie idź za nami.