Radość miesza się ze zmęczeniem.
A dalej promień jakby sen jakiś zakrywa...
To są me niwa.
To są spokojne wody.
I patrzę, dal, a w dali światło ledwo stoi.
I na mnie patrzy, patrzę weń i myślę, cóżby.
Na dobre wróżby
Ściskam kciuki moje, życie.
Jeśli miałbym porównywać z czymś zapach miłości, porównałbym go z zapachem kwitnącej wiśni.
Translate
poniedziałek, 28 października 2019
środa, 23 października 2019
Buty
W palto ubrany, cichy...
Cienia szuka,
Czy widzi jak nikną gwiazdy...
Wokół lecą kartki, wyrzucone teczki,
Rozwiązane buty...
Chaos.
Zamknął oczy,
Snu szuka, lecz wie,
Że trzeba zawiązać buty.
Zawiązać krawat.
To zachód.
Cienia szuka,
Czy widzi jak nikną gwiazdy...
Wokół lecą kartki, wyrzucone teczki,
Rozwiązane buty...
Chaos.
Zamknął oczy,
Snu szuka, lecz wie,
Że trzeba zawiązać buty.
Zawiązać krawat.
To zachód.
Wieczór
A ja tak zwykłem wieczorową porą,
Zbierać do koszyka tam
W dal ciągnące żurawie.
...
Gdy kurczy się ciemne słońce,
Lekki wiatr nawiewa...
One lecą, jakby szukały promienia, lecz...
Nie dogonią słońca.
Ja tak zwykłem wieczorową porą...
Zbierać do koszyka tam
W dal ciągnące żurawie.
...
Gdy kurczy się ciemne słońce,
Lekki wiatr nawiewa...
One lecą, jakby szukały promienia, lecz...
Nie dogonią słońca.
Ja tak zwykłem wieczorową porą...
niedziela, 20 października 2019
Blaski i cienie
W moim człowieku- blaski.
Marzenia- mój...
Patrzyłem.
Moj człowiek o mnie marzył...
Blask- widziałem...
Byłem. Odszedłem...
Miał za długą brodę.
Miał inny rozmiar buta.
Kto?
Nie wiem.
Marzenia- mój...
Patrzyłem.
Moj człowiek o mnie marzył...
Blask- widziałem...
Byłem. Odszedłem...
Miał za długą brodę.
Miał inny rozmiar buta.
Kto?
Nie wiem.
Burza
Stałem nad brzegiem cichym.
Chmury widzę...
Deszcz.
Odlatują ptaki...
Trzepot-
Grom.
Idzie burza...
Chmury widzę...
Deszcz.
Odlatują ptaki...
Trzepot-
Grom.
Idzie burza...
piątek, 18 października 2019
Dezorientacja
Ciepły zachód zakrył wody...
Rozmarzyliśmy się, odplynęliśmy wraz z nim...
A gdzie?
Nie wiadomo, co dzieje się z zachodem.
I z tymi, którzy kiedyś się
W niego zapatrzyli.
A gdzie?
Nie wiadomo, co dzieje się z zachodem.
I z tymi, którzy kiedyś się
W niego zapatrzyli.
Czekamy...
Matecznik
I była wielka machina na drewnianych nogach.
I była ona potworem.
Wielkim, buchającym molochem,
A my tacy mali, że nad nami górowała.
I śpiewała dla nas i nas wychowywała,
Aż zapomnieliśmy ludzkiego języka.
I zapomnieliśmy ludzkich marzeń.
I zapomnieliśmy świata ze snu.
I zapomnieliśmy się kochać.
I zapomnieliśmy marzyć...
Nie, to już było...
Jesteśmy ludźmi?
I była ona potworem.
Wielkim, buchającym molochem,
A my tacy mali, że nad nami górowała.
I śpiewała dla nas i nas wychowywała,
Aż zapomnieliśmy ludzkiego języka.
I zapomnieliśmy ludzkich marzeń.
I zapomnieliśmy świata ze snu.
I zapomnieliśmy się kochać.
I zapomnieliśmy marzyć...
Nie, to już było...
Jesteśmy ludźmi?
Subskrybuj:
Posty (Atom)