czwartek, 8 stycznia 2026

🧄

Się zastanowiłem,
Qlue mając w tym wniosku -
Żem guzik jest więcej,
Niźli ząbkiem czosnku.

Wartością ten stoi
Jako dwa kwiatuszki,
Będąc między porem,
A nacią pietruszki...

Zaś wielkością swoją
Nie sięgając chlebka.
Rzodkwi co najwyżej -
Podobnie, jak rzepka.

A gdyby tak posmak
Nam zrównać do plotki -
Plotą z nim cebule,
Kolendry, szczypiorki...

Zaś to spiąć do świata
Większego, po prostu -
Więcej się nie jawię,
To ja - ząbek czosnku!

Balon

Pokój ma, dwie kuchnie, łazienkę i salon.
A latarnie wokół świecą, gdy mój Balon
Wznosi się ku ptakom, niby strzelon z procy,
Tak Balon mój niesie pęd przed oko nocy.

Krętą drogą lecąc przez wiatrów ustępy,
Jakoby przez góry, tak Balon zaklęty
Pędzi, niby rumak w dal nieustraszony
Kursem pstrym, co tyczą po niebie lampiony

Należne niebiosom. Błękitne obłoki
Przez granat się ścięły w fioletów otoki.
I nim go dostrzeże kto, nimże sam zaśnie,
Minie zimę z latem, noc ze dniem... 
I zgaśnie.

sobota, 3 stycznia 2026

Wiersz Zupy Pomidorowej do Pajdki Chleba (1965r. Grenlandia, tłum. własne)

Mało z Was, Drodzy, jeśli ktokolwiek słyszał, a o starej miłosnej historii dwojga wspaniałych Kochanków - zupy pomidorowej i leżącej nieopodal niedojedzonej z pośpiechu pajdki pszennego chleba, to podczas sławnej z dawna ewakuacji amerykańskiej bazy Camp Century, stacjonującej na Grenlandii, w 1965r. Zostawieni na pastwę osuwającego się nań lądolodu, czekając ostatnich chwil życia, to jedno zdołali zostawić po sobie - wiersz, a z nim obietnicę, że kiedyś, to choćby tam, w górze tudzież w innym życiu - odnajdą się na powrót, tym razem może na zawsze...

Wiersz Zupy Pomidorowej do Pajdki Chleba (1965r. Grenlandia, tłum. własne)

Lodem się ścięły naonczas sioły,
Szronem zasłane pióra i stoły.
Kędy ja trafię po drogach nieba,
Pomidorowa - bez ciebie - chleba?

A jako samej przypaść do smaku...
Jakże, kiedyśmy, jak w korcu maku
Złączeni niby liście do drzewa...
Za Tobą. Dokąd? Tam, gdzie potrzeba.

Choć parą będzie za mną herbata...
W parę się zmieni pragnienie świata.
Choćbym się parą stał, nic to nie da -
Dzielić nas w jednym, to w stu pogrzebach.
...

Wiersz następnie dramatycznie urywa się w połowie.